- Chodźcie pokaże wam miasto. - Rzekłam.
- O świetny pomysł. - Powiedziała Karolina.
- Genialny. - Dodała reszta.
Zapłaciliśmy za nasze kawy i wyszliśmy z kawiarni. Postanowiłam zabrać ich do jednego z moich ulubionych miejsc czyli do opuszczonej fabryki. Dlaczego tam? Bo lubiłam tam chodzić. Szliśmy korytarzem fabryki.
- A jak tam Twoi rodzice? - Spytała Alicja.
- Leżą na OIOMie nie wiadomo czy przeżyją. - Spuściłam wzrok. Tak cholernie się o nich bałam.
- Będzie dobrze. - Odezwała się Justyna.
- Musi być dobrze. - Poprawiła ją Maryla.
Po chwili obok nas przeszło dwóch chłopaków, których kojarzyłam.
- Ej gdzie mój telefon? - Spytała Ala.
- I mój aparat? - Dodała Karolina.
Spojrzałam na dziewczyny, a potem wzrokiem na tych chłopaków, w ręce jednego z nich zauważyłam aparat Karoli.
- To oni! - Krzyknęłam.
Chłopacy zaczęli uciekać, a Damian i Wojtek rzucili się w pogoń za nimi.
- To telefon Ali. - Rzekł Wojtek.
- To co szybciej biegniesz?
Po chwili Damian i Wojtek złapali ich i odebrali własności swoich dziewczyn. Razem z dziewczynami i Emilem dobiegłyśmy na miejsce. Kiedy zobaczyłam z bliska twarze złodziei zdębiałam.
- Adam? Kuba? - Spytałam patrząc to na jednego, to na drugiego. Fakt z Kubą miałam "Spinę" ale Adaś nigdy nie kradł.
- Gosia a co ty tu robisz? - Spytał Adam.
- Aktualnie stoję i się dziwię, że kumplowałam się z wami. - Rzekłam.
- Przepraszamy. - Chłopacy wykazali skruchę i oddali ukradzione rzeczy.
- Zgłosicie to na Policje? - Kuba spojrzał na Alę i Karolinę.
- Myślę, że nie bezie takiej potrzeby. - Rzekła Karola.
- Też tak sądzę. - Odezwała się Ala.
Po wszystkich pożegnaliśmy się z chłopakami i poszliśmy dalej na miasto.
*5 godzin później*
Siedziałam z przyjaciółmi w pokoju rodziców, postanowiliśmy, że będziemy spać w tym pokoju. Chłopacy przenieśli moje łóżko ja przyniosłam ze strychu materac i kołdry puchowe. Potem wzięliśmy się za kolacje. Kiedy w kuchni zjawił się mój brat.
- Co to za kółko różańcowe? - spytał mój brat.
- To moi przyjaciele. - Rzekłam.
- Gośka do naszego pokoju. - Powiedział i ruszył do wspomnianego miejsca, a ja poszłam za nim.
- Co chcesz? - Spytałam.
- Posłuchaj te kółko wzajemnej adoracji ma zniknąć. - Odpowiedział.
- Chyba cię pojebało nie wyrzucę ich. - Odparłam.
- Tak a chcesz, żeby się dowiedzieli co robiłaś z Sebastianem? - Spytał.
No cóż Sebastian był tym z którym straciłam dziewictwo, najgorsze jest to, że było to w klimacie BDSM.
- Wiesz ja mam filmik z tym. - Mówił dalej i włączył nagranie.
Sama nie wiem jak ale zabrałam mu telefon i to usunęłam.
- Bez obaw mam to na kompie. - powiedział.
- Słuchaj spróbujesz to komuś pokazać to pójdę na policje, że pobiłeś rodziców. - Rzekłam.
- Przyszła pani adwokat mi grozi? - Spytał mój brat.
- Nie ostrzegam Cię. - Rzekłam, a on wyszedł jak by nigdy nic.
"Niech cię szlak Paweł" - Pomyślałam i poszłam do przyjaciół.
- Wszystko ok? - Spytała Maryla.
- Tak. - Odpowiedziałam i usiadłam obok Justyny.
Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi... Poszłam otworzyć. Otworzyłam drzwi i stanęłam jak wryta....
Cześć misie! Wczoraj te opko mi się usunęło. Nie wiem czemu. Ale już jest.
Pytanka:
1. Kto był za drzwiami?
2. Co się wydarzy?
Pozdrawiam.
Mała malinka.❤