czwartek, 4 maja 2017

1.5

- Chodźcie pokaże wam miasto. - Rzekłam.
- O świetny pomysł. - Powiedziała Karolina.
- Genialny. - Dodała reszta.
Zapłaciliśmy za nasze kawy i wyszliśmy z kawiarni. Postanowiłam zabrać ich do jednego z moich ulubionych miejsc czyli do opuszczonej fabryki. Dlaczego tam? Bo lubiłam tam chodzić. Szliśmy korytarzem fabryki.
- A jak tam Twoi rodzice? - Spytała Alicja.
- Leżą na OIOMie nie wiadomo czy przeżyją. - Spuściłam wzrok. Tak cholernie się o nich bałam.
- Będzie dobrze. - Odezwała się Justyna.
- Musi być dobrze. - Poprawiła ją Maryla.
Po chwili obok nas przeszło dwóch chłopaków, których kojarzyłam.
- Ej gdzie mój telefon? - Spytała Ala.
- I mój aparat? - Dodała Karolina.
Spojrzałam na dziewczyny, a potem wzrokiem na tych chłopaków, w ręce jednego z nich zauważyłam aparat Karoli.
- To oni! - Krzyknęłam.
Chłopacy zaczęli uciekać, a Damian i Wojtek rzucili się w pogoń za nimi.
- To telefon Ali. - Rzekł Wojtek.
- To co szybciej biegniesz?
Po chwili Damian i Wojtek złapali ich i odebrali własności swoich dziewczyn. Razem z dziewczynami i Emilem dobiegłyśmy na miejsce. Kiedy zobaczyłam z bliska twarze złodziei zdębiałam.
- Adam? Kuba? - Spytałam patrząc to na jednego, to na drugiego. Fakt z Kubą miałam "Spinę" ale Adaś nigdy nie kradł.
- Gosia a co ty tu robisz? - Spytał Adam.
- Aktualnie stoję i się dziwię, że kumplowałam się z wami. - Rzekłam.
- Przepraszamy. - Chłopacy wykazali skruchę i oddali ukradzione rzeczy.
- Zgłosicie to na Policje? - Kuba spojrzał na Alę i Karolinę.
- Myślę, że nie bezie takiej potrzeby. - Rzekła Karola.
- Też tak sądzę. - Odezwała się Ala.
Po wszystkich pożegnaliśmy się z chłopakami i poszliśmy dalej na miasto.

*5 godzin później*

Siedziałam z przyjaciółmi w pokoju rodziców, postanowiliśmy, że będziemy spać w tym pokoju. Chłopacy przenieśli moje łóżko ja przyniosłam ze strychu materac i kołdry puchowe. Potem wzięliśmy się za kolacje. Kiedy w kuchni zjawił się mój brat.
- Co to za kółko różańcowe? - spytał mój brat.
- To moi przyjaciele. - Rzekłam.
- Gośka do naszego pokoju. - Powiedział i ruszył do wspomnianego miejsca, a ja poszłam za nim.
- Co chcesz? - Spytałam.
- Posłuchaj te kółko wzajemnej adoracji ma zniknąć. - Odpowiedział.
- Chyba cię pojebało nie wyrzucę ich. - Odparłam.
- Tak a chcesz, żeby się dowiedzieli co robiłaś z Sebastianem? - Spytał.
No cóż Sebastian był tym z którym straciłam dziewictwo, najgorsze jest to, że było to w klimacie BDSM.
- Wiesz ja mam filmik z tym. - Mówił dalej i włączył nagranie.
Sama nie wiem jak ale zabrałam mu telefon i to usunęłam.
- Bez obaw mam to na kompie. - powiedział.
- Słuchaj spróbujesz to komuś pokazać to pójdę na policje, że pobiłeś rodziców. - Rzekłam.
- Przyszła pani adwokat mi grozi? - Spytał mój brat.
- Nie ostrzegam Cię. - Rzekłam, a on wyszedł jak by nigdy nic.
"Niech cię szlak Paweł" - Pomyślałam i poszłam do przyjaciół.
- Wszystko ok? - Spytała Maryla.
- Tak. - Odpowiedziałam i usiadłam obok Justyny.
Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi... Poszłam otworzyć. Otworzyłam drzwi i stanęłam jak wryta....

Cześć misie! Wczoraj te opko mi się usunęło. Nie wiem czemu. Ale już jest.
Pytanka:
1. Kto był za drzwiami?
2. Co się wydarzy?
Pozdrawiam.
Mała malinka.❤

3 komentarze:

  1. Super opo ten brat to świnia powinna juz dawno zgłosić na policje

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam pojęcia kto był za drzwiami
    Mam nadzieję że nic złego się nie stanie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

1.6

- Pati! - Rzuciłam się na szyje dziewczyny. I prawie ją przewróciłam. - Hej Gosia. - Przytulia mnie. - Wchodź. - Zaprosiłam ją do środka. ...